Pokazywanie postów oznaczonych etykietą długi weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą długi weekend. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2011

Wiosna w polskich górach - czyli gdzie jechać na długi weekend cz.3

Wiosna w górach ma swoją specyfikę. Przychodzi późno. W Tatrach, Bieszczadach na początku maja można jej wręcz nie znaleźć. Będzie surowo, mało zieleni a wysoko można znaleźć śnieg.
Warto zjawić się tam w czerwcu by przedłużyć doznanie wiosennej świeżości, której zaczyna już brakować w innych regionach.
Mnie najbardziej fascynują wiosną górskie rejony takie jak: Pogórze Przemyskie z górami Sanocko-Turczańskimi i Beskid Niski.
Dobrą propozycją są także pasma Beskidów: Żywieckiego, Śląskiego, Wyspowego i Makowskiego, gdzie wiosna pojawia się szybko i z pewnością nie będziemy brodzić w śniegu o czym przekonują się często ci, którzy wybrali Tatry w majowy długi weekend.

środa, 23 marca 2011

Wiosna w Polsce - czyli gdzie jechać na długi weekend cz.1




Wiosenne wyjazdy najczęściej wiążą się z oczekiwaniem doznań jakich brakowało nam przez pół roku. Ciepło, kolory i zapachy to jest to czego potrzebujemy, a co zapowiadają pierwsze ciepłe marcowe dni a co stanie się faktem zazwyczaj na przełomie kwietnia i maja. Wiosenne podróże najczęściej wiążą się z długim weekendem majowym, przerwą świąteczną i kolejnymi wolnymi od pracy dniami w okolicy święta Bożego Ciała. Jeśli szukamy przede wszystkim oznak wiosny to trzeba pamiętać, że te nie pojawiają się jednocześnie w różnych miejscach naszego kraju. W jednych rejonach wiosna będzie w pełni, podczas gdy w innych ciągle będzie właściwie zima.
Najwcześniej oznaki wiosny widoczne są na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Wielkopolsce. Najpóźniej zaś na wschodnim Pomorzu, Warmii, Mazurach, Podlasiu i Suwalszczyźnie. Bardzo późno wiosna przychodzi w górach. Prawdziwe bieguny „wiosennej zimy: to Bieszczady i Tatry. Wiosny szukać tam najlepiej w czerwcu.
Gdzie więc można z największym prawdopodobieństwem poczuć wiosnę np. podczas pierwszomajowego weekendu (lub wcześniej).