Poniżej, możecie zobaczyć fotografię, nad którą utraciłem kontrolę. Można ją znaleźć w Internecie w wielu miejscach: Demotywatory, JoeMonster, Grono, na blogach.... a ja nigdy nie umieszczałem tam żadnego zdjęcia. Więcej, nie wrzuciłem tego zdjęcia do sieci a ono już tam było.
Zawsze budziło uśmiech i ciekawość, jest niezwykle popularne. Dużo osób prosiło mnie o oryginalny plik by mieć duże powiększenie. Niedługo po jego zrobieniu brałem udział w zbiorowej wystawie w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Wieczorem zainstalowałem prace (m.in. zdjęcie z kotami) a rano gdy przyszedłem, człowiek opiekujący się galerią pochwalił się, że ma już to zdjęcie ustawione jako tapeta w telefonie. No i zaczęło się. Co rusz ktoś znajomy informuje mnie, że je gdzieś widział...
Oto one:
świetne zdjęcie. gratuluję!
OdpowiedzUsuńTa sprawa powinna zajac sie ACTA a autor zdjecia ozlocony,szczerym zlotem z rozpraw dotyczacych jego praw autorskich. Niech zyje nam ACTA, niech zyje...
OdpowiedzUsuńciekaw jestem bardzo...gdzie te zdjęcie zostało zrobione? :)
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis
OdpowiedzUsuń