niedziela, 21 sierpnia 2016

Piątki Canona - czyli Canon 5, 5d, 5d mkII, 5d mkIII i 5d mkIV

Właśnie nadchodzi nowa Piątka. Canon 5d mkIV.
W ofercie firmy Canon aparaty fotograficzne oznaczone cyfrą 5 prawie zawsze wyróżniały się czymś nowatorskim i szczególnym. Począwszy od pierwszej analogowej jeszcze wersji, znanej jako Canon EOS 5, który została wyprodukowana w 1992 roku, czyli blisko ćwierć wieku temu.
W tym modelu nowatorskim rozwiązaniem było przede wszystkim sterowanie okiem wyborem punktu ostrości. Aparat ważył 675 g, mógł wykonywać
5 klatek n sekundę,
Warto powiedzieć, że "piątki" Canona sytuowaly się za "jedynkami" czyli topowymi profesjonalnymi kamerami japońskiego producenta, i były często backupami zawodowców. 


W roku 2005. pojawił się Canon 5d. Pierwsza cyfrowa piątka To już ponad 10 lat! Była to pierwsza powszechnie dostępna lustrzanka z matrycą równą wielkości klatce filmu małoobrazkowego.
Był to potężny skok w jakości obrazu jaki mógł dać wszystkim fotografom, a zwłaszcza zaawansowanym amatorom segment rynku oferujący cyfrowe dslr. 

Nowa matryca, na którą składało się 12,8 Mpix dawała bardzo dobre obrazy. Zakres ISO 100-1600, waga około 890g
Do tej pory stara cyfrowa piątka chwalona jest za dobrą jakość zdjęć, fajną kolorystykę, miłe dla oka przejścia tonalne. Krytykowana było za działanie autofokusa. Dodam od siebie, że autofokus faktycznie nie jest mocną stroną tego aparatu, jednak gdy nie uprawia się fotografii sportowej  czy wymagającego błyskawicznych reakcji reportażu to z użytkowaniem tego aparatu nie ma najmniejszych problemów.

Kolejna piątka czyli Canon 5d mkII też musiała czymś zaskoczyć. I spełniła obietnicę. Była nią przede wszystkim możliwość rejestrowania filmów. Co przy pełnoklatkowej matrycy dało niezależnym filmowcom potężne narzędzie do ręki. Od Canona 5d mkII zaczeło sie szaleństwo filmowania lustrzankami.
5d mkII jest wyposażony w matrycę 21 Mpix i oferuje ISO w zakresie 100 - 6400, waży około 890g.

W roku 2008 przyszedł czas na Canona 5d MKIII. i moim zdaniem nie nastąpiły jakieś szczególnie ważne zmiany, choć w końcu poprawiono działanie autofokusa. 2012 5d mkIII,  matryca 22,3 ISO 100 - 25600, 6 klatek na sekundę, nowy system autofokusa, nowe funkcje filmowe. 
 Dla mnie, posiadacza dwóch pierwszych modeli, jednak nie było powodu by kupować ten korpus.

I choć dzisiaj mam do dyspozycji ten aparat, to nie ma dla mnie większego znaczenia czy biorę do ręki 5d mkII czy 5d mkIII.
Bardziej zainteresowała mnie boczna linia piątek, jakimi są Canon 5ds i 5dsr. Wykonuję często duże, wystawowe powiększenia, ważna jest dla mnie szczegółowość zdjęć. 50 Mpix matryca zastosowana w tych aparatach  wydaje mi atrakcyjna propozycją.
Ale zanim zdecyduję się na zmianę, muszę poznać najnowszą propozycję Canona, bowiem jestesmy przed premierą 5d mkIV.
Pierwsze nieoficjalne, ale dość pewne informacje dotyczące tego modelu mówią  m .in. o 30 Mpix matrycy, 7 klatkach na sekundę, 61 polowym autofokusie, zakresie  ISO 100 - 102400, video 4K, uszczelnieniach i trybie
Dual Pixel RAW, który mnie bardzo intryguje.

 Canon 5, foto: Wikipedia



Canon 5d,  foto: Wikipedia

 Canon 5d mkII,  foto: Wikipedia

 Canon 5d mkIII,  foto: Wikipedia

 Canon 5d mkIV,  foto: Canonrumors

środa, 10 sierpnia 2016

Przyczepy kempingowe retro

Lubię przyczepy kempingowe. Nigdy żadnej nie miałem, ani nawet nie zdarzyło się bym spał, w którejś z nich. Rok temu sprzedałem Ogórka (Volkswagen T2 Westfalia) i chcąc wypełnić dotkliwą pustkę kupiłem Eribę Familia z 1980 roku. Trzeba w tym momencie powiedzieć, że choć lubię wszystkie przyczepy, to najbardziej lubię przyczepy ładne i ciekawe. Takie są właśnie Eriby zwłaszcza z serii Touring. Te przyczepy produkowane były od lat 50-tych. Wtedy marka należała do Francuzów. Dziś Eriba jest niemiecka, a linia zaokrąglonych, z podnoszonym dachem, przyczep jest kontynuowana do dziś. Są robione z dużym wyczuciem i doskonale wyposażone. Ja ze swojej 36 letniej "kapsuły" jestem bardzo zadowolony. Nie oczekuję luksusów, na wakacjach nie potrzebuję mieć tego samego co mam w domu. Ergonomia i wyposażenie sprzed lat wystarczają mi.

 moja Eriba

moja Eriba

moja Eriba

Eriba z lat 60-tych, zdjęcie z www.thesamba.com

Eriba z lat 60-tych, zdjęcie z www.flickr.com

Eriba z lat 60-tych, zdjęcie z www.flickr.com


współczesna Eriba, zdjęcie z www.eriba.com
współczesna Eriba, zdjęcie z www.eriba.com

Ale, nie tylko Eriby są warte uwagi. Są inni producenci przyczep z fajnymi konstrukcjami. Niektóre są bardzo rzadkie. Pod spodem przykłady dwie marki. Belgijski Constructam i holenderski Biod. Przyczepy Constructam czasami można wypatrzeć w Polsce, na którymś z portali aukcyjnych, Biod to rarytas, nie widziałem od lat żadnej na sprzedaż w naszym kraju.

Constructam Comet z 1969 roku, zdjęcie z pinterest.com

Constructam, zdjęcie z sailorio.blogss.se

Constructam, zdjęcie z www.mydailygarbage.nl

Biod, zdjęcie z pinterest.com

Biod, zdjęcie z pinterest.com

piątek, 4 września 2015

Gdzie wyjechać na sylwestra?

Czy to dobre pytanie na wrzesień??
Oczywiście! Zadaję je sobie zazwyczaj w grudniu i na ogół klops, wszystko zajęte. I  postanowiłem zastanowić się nad kierunkiem wyjazdu i miejscem do zakotwiczenia właśnie teraz. Dlatego proponuję mały cykl przypominający fajne miejsca pod tym kątem.

 Kiedyś super sylwestrowy czas spędziłem w glinianym domu na Suwalszczyźnie. Właśnie w tym.



























sobota, 13 kwietnia 2013

Panta rhei czyli rzeki w Polsce
















Rzeki, w przeciwieństwie do jezior, mają w sobie coś nieskończonego.
To za sprawą nurtu, woda płynąc zmienia się. Mniejsza rzeka wpada do większej, 
a ta do morza, a morza przecież łączą się z oceanami. Nie wchodzi się dwa razy 
do tej samej rzeki, prawda? Planując wakacyjne czy weekendowe wyjazdy 
często bierzemy pod uwagę właśnie obecność rzeki. 
Czy jako urozmaicenie krajobrazu, czy miejsca rekreacji, wędkowania czy po prostu spływu czy rejsu. 
Postanowiłem więc zrobić przegląd swoich zdjęć właśnie pod kątem rzek. 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Ile zamku w zamku ? - subiektywny ranking polskich warowni

W kolejnym subiektywnym rankingu (był już ranking jezior) chciałbym pokazać te polskie zamki, które najbardziej kojarzą mi się z archetypem średniowiecznej warowni.
A więc zwartej budowli obronnej, powstałej w średniowieczu, łączącej funkcje obronne z mieszkalnymi i gospodarczymi oraz będącej ośrodkiem władzy, czy to na skalę kraju lub regionu. Zamki w Polsce, a jest ich niemało, są różne. Od zachowanych w stanie doskonałym, lub będących utrwaloną ruiną po ledwie widoczny ślad
ich świetności. Od surowych budowli o
charakterze czysto obronnym do obiektów kojarzących się raczej z pałacem, wybudowanych zdecydowanie później niż w średniowieczu. Tak więc w miejsca w pierwszej dwunastce nie zdobędą takie wspaniałe budowle jak: zamek w Mosznej czy w Baranowie

sobota, 6 kwietnia 2013

Czy warto jechać do Łodzi?

Tak, z różnych względów. Nawet turystycznych, szczególnie jeśli przymknie się oko na szereg spraw. Jeśli nie będą nam zbytnio przeszkadzały liczne zaniedbania, to miasto ukaże się niezwykle ciekawe swą różnorodnością. Różnorodnością mieszkańców, gdzie jak nigdzie indziej w Polsce żyją obok siebie, wymieszane klasy społeczne. Różnorodnością architektury, kamienice, fabryki, pałace. O największych atrakcjach turystycznych przeczytamy w każdym przewodniku, Piotrkowska, Księży Młyn, Las Łagiewnicki. Osobiście uważam, że Łódź jest po prostu ciekawa jako całość (oczywiście poza dużymi osiedlami budowanymi już w PRL-u). To niepolukrowane miasto, w którym spotyka się proletariat, artyści, ludzie nauki, studenci jest fascynujące w wielu obszarach. Przeczytaj i oglądaj całość.

wtorek, 26 marca 2013

Wiosna w Polsce

To ja też spróbuję przyśpieszyć wiosnę. Bo choć lubię zimę to już mam dość tych zasp za oknem. Poniżej trochę wiosennych zdjęć z Polski.
Oglądaj dalej.









wtorek, 12 marca 2013

Wiosna w górach

Jak pisałem, w którymś z poprzednich postów (Wiosna w Polsce - czyli gdzie jechać na długi weekend cz.1 ) wyprawa wiosenna w góry to nie zawsze jest dobry pomysł. Zwłaszcza gdy jest to wczesna wiosna, a nawet weekend 1 majowy a my spragnieni jesteśmy świeżej zieleni, kwitnących drzew i krzewów.
To może być nie najlepszy wybór bo z dużym prawdopodobieństwem może być tak:

czytaj i oglądaj dalej

wtorek, 25 września 2012

Jesienne wakacje w Bieszczadach czyli korzyści z zaniku produkcji chlorofilu

Jesienne Bieszczady to klasyk październikowych wyjazdów. Myślę, że gdyby stworzyć jakiś ranking jesiennych kierunków podróży po Polsce to Bieszczady były by w pierwszej trójce. Za co taka wysoka ocena? Za przestrzeń i kolory. Za niezliczone odmiany żółci, czerwieni, ugru, zieleni ozdobione przy sprzyjającym szczęściu błękitem. Te kolory to oczywiście efekt przebarwiającej się roślinności. Efekt mieszanych lasów, gdzie żółta a potem świecąca czerwienią buczyna kontrastuje z zimozielonymi igłami świerków, a wielkie połacie traw na połoninach dopełniają ciepłą paletę rudościami i beżami.

wtorek, 10 lipca 2012

A może nad morze? - czyli wizualny przewodnik po polskim wybrzeżu, cz. 3


Pora na trzecią, przedostatnią część fotograficznej wędrówki po polskim wybrzeżu.

Przypominam, że idziemy z zachodu na wschód. Zaczynam wybornie (dla miłośników mniej zatłoczonych plaż) od Lubiatowa.
Samo Lubiatowo to niewielka miejscowość (choć coraz w niej więcej nowych domów) położona kilka kilometrów od morza. Można tu oczywiście coś wynająć. Dla mnie najciekawszy jest jednak kemping kilkadziesiąt metrów od morza. To on w połączeniu z szerokimi plażami stanowi dla wielu wymarzone, wakacyjne

sobota, 7 lipca 2012

Moje zdjęcia w Onecie


W ciągu ostatnich kilku miesięcy portal „Onet” korzysta z moich fotografii w swoim serwisie turystycznym. Podpisane Maciej Rawluk/pprzewodnik
i inne tematy. Zapraszam do zerknięcia

Przepraszam


Przepraszam za brak nowych wpisów i odpowiedzi na nowe komentarze, którymi zostałem ostatnio zaszczycony. Pochłonęło mnie kilka pilnych spraw: zrobiłem doktorat w dziedzinie fotografii (w ramach, którego sadziłem kasztanowce w całej Polsce), wziąłem udział w kilku wystawach, zorganizowałem imprezę sportowo-artystyczną pt. „Kultura Fizyczna” podczas, której odbył się jedyny chyba na świecie wernisaż w przerwie meczu piłkarskiego, a goście i twórcy ubrani byli w stroje piłkarskie łącznie z korkami. Oraz zagrałem kilka koncertów w zespole YEST. Ostatnie na Nocy Muzeów i Otwartej Wystawie w Łodzi. Więc działo się. Obiecuję małą poprawę.




 jedno ze zdjęć z doktoratu http://rawluk.blogspot.com/

  "Kultura Fizyczna" w Kocku, wernisaż w przerwie meczu, fot. W.Wagner

nasza reprezentacja ASP Łódź, fot. Natalia

kapela postpunkowa "YEST", fot.Maciej Rawluk

wtorek, 10 stycznia 2012

Zimą nad morze

Od wielu lat jeżdżę intensywnie po Polsce. Co raz mniej jest rejonów, w których nie bylem podczas różnych pór roku. Powoli znikają białe plamy na mapie moich fotograficznych wypraw. Jedną z ostatnich było wybrzeże Bałtyckie zimą.
Może niektórym trudno uwierzyć, ale nie byłem nigdy zimą nad morzem. Zrealizowałem plan w tamtym roku.

czwartek, 8 września 2011

Niezwykłe miejsca w Polsce cz.3

Secesyjna Elektrownia w Łodzi

była to elektrownia zakładów Karola Scheiblera, budynek znajdziemy między ulicami Tymienieckiego i Milionową.
Zaprojektowana w 1910 r. przez inż. Alfreda Frischa była częścią wielkiego imperium przemysłowego, który stanowił ok. 1/7 część miasta. I to właśnie elektrownia jest świadectwem możliwości finansowych Scheiblera, budynek kojarzy się bardziej z pałacem czy nawet świątynią niż obiektem

środa, 13 lipca 2011

Beskid Sądecki

To jest artykuł z cyklu: "Góry w fotopigułce - czyli przegląd pasm górskich w Polsce"



Bieszczady

To jest artykuł z cyklu: "Góry w fotopigułce - czyli przegląd pasm górskich w Polsce"




Beskid Niski

To jest artykuł z cyklu: "Góry w fotopigułce - czyli przegląd pasm górskich w Polsce"

Góry w fotopigułce - czyli przegląd pasm górskich w Polsce



Jeśli ktoś szuka nie słownych opisów pasm górskich w Polsce, ale zbioru obrazów pokazujących podobieństwa i różnice polskich gór to zapraszam do krótkiego przeglądu.
Wędrówkę po górach zaczynamy od wschodu (w przeciwieństwie do przewodnika o Bałtyku). Oczywiście następstwo pasm jest umowne. Góry w Polsce nie są położone w jednej linii, jednak to, że występują prawie tylko na południu kraju, pozwala w pewien sposób je pogrupować.
Poszczególne pasma pokazane są w oddzielnych postach. Jeden wpis byłby za obszerny, składałby się z kilkuset fotografii.

Bieszczady

Beskid Niski

Beskid Sądecki

Pieniny

Gorce

Tatry

Beskid Wyspowy

Beskid Makowski i Beskid Mały

rejon Babiej Góry

Beskid Żywiecki

Beskid Śląski


Kolejne pasma górskie wkrótce.







wtorek, 28 czerwca 2011

A może nad morze? - czyli wizualny przewodnik po polskim wybrzeżu, cz. 2

Druga część wędrówki polskim wybrzeżem ( z zachodu na wschód). Pierwsza część wizualnego przewodnika po polskim wybrzeżu skończyła się w Kołobrzegu. Czas na drugą część. Główną moją myślą było pokazanie, że polskie morze nie jest jednorodne.
Zaczynam Ustroniem Morskim, to dobry przykład na poparcie tej tezy. Co rzuca się w oczy gdy docieramy nad morze w Ustroniu – plaża. Ale jaka? Baaaardzo wąska dla odmiany.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Na Bornholm z Kołobrzegu

Będąc nad polskim wybrzeżem, np. w Kołobrzegu warto popłynąć na Słoneczną Wyspę. Tak mówi się na Bornholm. Ja płynąłem z Kołobrzegu. Rejsy w sezonie wakacyjnym odbywają się codziennie. Koszt dla jednej osoby niecałe 200 pln. Bilety warto kupić wcześniej. Nie zawsze są dostępne z dnia na dzień. Statek odpływa wcześnie rano. Wybierając rejs jednodniowy ograniczyłem czas przebywania na wyspie niestety do minimum, jednak i tak było warto. Płynęliśmy 4 i pół godziny. Po przycumowaniu do brzegu w Nexo nie skorzystaliśmy z propozycji wycieczki autokarowej tylko jak najszybciej z Ukochaną poszukaliśmy wypożyczalni rowerów. Tak, rower to sól tej ziemi. „Sól turystyczna” oczywiście.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

A może nad morze? - czyli wizualny przewodnik po polskim wybrzeżu cz1.



Gdzie nad morze ? Bałtyk jest piękny a gdzie najbardziej? To pytania, które mnie także interesują. Pokażę różnorodność polskiego morza jako pokłosie fotograficznych wędrówek po całym jego krajowym wybrzeżu. Ale na początek, proszę wybaczyć, kilka przemyśleń.
Zastanowiłem się, czy pytanie: „ gdzie pojechać nad Bałtyk? ”ogranicza się tylko do wyboru miejscowości, w której spędzimy część wakacji czy urlopu? Do tego czy będziemy mieli do dyspozycji określone warunki i poniesiemy określone koszty? Czy jednak to pytanie może za sobą kryć także inną treść. Czy polskie wybrzeże wykazuje jakieś różnice dotyczące wyglądu krajobrazu, przyrody? Innymi słowami czy jest jednorodne czy zróżnicowane?

niedziela, 5 czerwca 2011

Niezwykłe miejsca w Polsce cz.2


Słowiński Park Narodowy i inne tematy

Słowiński Park Narodowy jest położony w środkowej części polskiego wybrzeża . Mówi się, że to kraina piasku, wiatru i wody. O Słowińskim Parku Narodowych można znaleźć mnóstwo materiałów. Nie będę więc przytaczał w tym miejscu encyklopedycznych informacji. Powiem tylko robi wrażenie kolosalne, tyle piachu..., są jeszcze jeziora, bagna, łąki, bory, ale dla mnie najważniejszy jest ten pustynny charakter. Właśnie ruchome wydmy są tu najbardziej charakterystyczne. Największa wydma to Łącka Góra ( 42 m n.p.m.), która wędruje z prędkością 3 – 10 metrów na rok. Wyrzucany przez morze piasek, jest osuszany przez słońce i porwany przez wiatr w głąb lądu. W ten sposób wydmy pochłonęły tutaj nie tylko drzewa ale i całe osady. To obszar spory, jest gdzie wędrować. Polecam szczególnie poza sezonem, można się poczuć wyjątkowo, zwłaszcza jeśli natkniemy się na fokę lub zobaczymy morświna.